Od razu do tekstu
Od spodu jak to działa od środka
Miasto i infrastruktura

Gdzie znika woda po ulewie

czas czytania: 4 min rozkładał: Witold

Rysunek w rozłożeniu: Kanalizacja deszczowa ulicy, części ponumerowane od 1 do 6
  1. wpust uliczny
  2. przykanalik
  3. kanał deszczowy
  4. studnia rewizyjna
  5. zbiornik retencyjny
  6. wylot z separatorem

W czasie burzy z ulicy spływa więcej wody niż w niejednym strumieniu, a kanał pod jezdnią nie jest liczony na każdą ulewę. Idę za tą wodą od kratki przy krawężniku do wylotu nad rzeką.

W lipcu przyszła burza i ulica przed naszym domem na Radziwiu w kwadrans zamieniła się w potok. Woda szła przy krawężniku szerokim pasem, a przy kratce zrobiło się jeziorko. Stałem w drzwiach garażu i patrzyłem, jak kratka łyka, ile może, a reszta płynie dalej. Po godzinie nie było po niej śladu. Uczniowie mówią w takich sytuacjach, że „wsiąkła”, a ona po prostu spłynęła rurą.

Kratka ściekowa w trawniku przy ulicy
Kratka ściekowa w trawniku przy ulicy

Żona pracuje w stacji uzdatniania wody, więc zajmuje się wodą na początku jej drogi, a nie na końcu. Mimo to od razu mnie poprawiła, kiedy przy obiedzie powiedziałem „kanalizacja”. Zapytała: „Która? Bo są dwie, a czasem jedna za dwie”. Od tego trzeba zacząć.

Z czego się składa

  1. Wpust uliczny - żeliwna kratka przy krawężniku, pod nią studzienka, często z osadnikiem.
  2. Przykanalik - krótka rura z wpustu do kanału pod jezdnią.
  3. Kanał deszczowy - rury coraz większej średnicy, prowadzone ze spadkiem w stronę odbiornika.
  4. Studnie rewizyjne - pokrywy włazów w jezdni, przez które schodzi się do kanału.
  5. Zbiornik retencyjny - podziemna komora albo otwarty staw, który przyjmuje nadmiar wody.
  6. Wylot z separatorem - miejsce, gdzie oczyszczona z piasku i olejów deszczówka wpada do rzeki albo rowu.

Dwie rury albo jedna

W nowszych częściach miast są dwie osobne sieci. Kanalizacja sanitarna zabiera ścieki z domów do oczyszczalni. Kanalizacja deszczowa odprowadza wodę z ulic i dachów prosto do rzeki, po drodze tylko ją podczyszczając. Nazywa się to układem rozdzielczym.

W starszych dzielnicach często jest jedna rura na wszystko, czyli kanalizacja ogólnospławna. Deszczówka i ścieki płyną razem do oczyszczalni. Przy zwykłym deszczu to wystarcza, ale w ulewę kanał wszystkiego nie zmieści. Dlatego na takich sieciach są przelewy burzowe: progi, przez które nadmiar rozcieńczonej mieszaniny może odpłynąć do rzeki, zanim zaleje piwnice albo oczyszczalnię. Lepiej, kiedy są zbiorniki, które przyjmują ten nadmiar i po burzy oddają go do oczyszczalni.

O wodzie, która do miasta wpływa, pisałem przy wieży ciśnień. Tu chodzi o tę samą wodę, tylko spadła z nieba i trzeba ją z miasta wyprowadzić.

Co jest pod kratką ściekową

Kratka przy krawężniku to tylko wierzch wpustu, a pod nią jest studzienka z betonowych kręgów albo z tworzywa. W wielu wpustach dno jest niżej niż wylot rury, a ta dolna część to osadnik. Piasek z ulicy, drobne kamyki i liście opadają tam na dno i nie płyną dalej do kanału. Przy kanalizacji ogólnospławnej wpust ma jeszcze zamknięcie wodne, czyli syfon, żeby z kratki nie wydostawał się zapach z kanału.

Osadnik trzeba okresowo opróżniać. Robią to ekipy z samochodem ssącym, który wyciąga z wpustu błoto jak wielki odkurzacz. Kiedy osadnik jest pełny, piasek idzie do kanału, a kiedy kratkę przykryją liście, woda w ogóle nie ma którędy wejść. Jesienią to najczęstsza przyczyna kałuży nad wpustem.

Rury betonowe kanalizacji deszczowej
Rury betonowe kanalizacji deszczowej

Na jaki deszcz liczy się kanał

Uczniowie zawsze pytają, czemu nie położyć tak dużych rur, żeby ulica nigdy nie stała w wodzie. Trzeba by wtedy budować kanały na deszcz, który zdarza się raz na sto lat, i płacić za nie przez wszystkie pozostałe lata.

Projektant przyjmuje deszcz obliczeniowy, czyli deszcz o określonym natężeniu, który statystycznie zdarza się raz na tyle a tyle lat. Według normy dla kanalizacji zewnętrznej na terenach mieszkaniowych przyjmuje się zwykle deszcz występujący raz na 2 lata. Przy takim deszczu kanał może płynąć pełny, ale woda nie może z niego wypływać. Przy deszczu mocniejszym woda może się na chwilę spiętrzyć i stanąć na ulicy, a dopuszczalna częstość zalania z kanałów dla osiedli to raz na około 20 lat. Dla centrów miast i ważnych obiektów te wymagania są ostrzejsze.

Woda na ulicy po burzy stulecia nie zawsze oznacza więc awarię, czasem tak po prostu ma być. Gorzej, jeśli ulica stoi w wodzie po każdym większym deszczu. Wtedy najczęściej winne są zapchane wpusty, zamulony kanał albo w okolicy przybyło dachów i parkingów, których przy projektowaniu nie było.

Zbiorniki, które przetrzymują wodę

Każdy nowy parking z kostki i każdy dach to powierzchnia, która nie wchłania wody. Kiedyś deszcz wsiąkał w trawnik, a teraz w kilka minut spływa do kanału. I kanał zbudowany dla dzielnicy domków nagle musi obsłużyć bloki i parkingi.

Dlatego coraz częściej buduje się retencję. To zbiorniki podziemne, otwarte stawy, rowy chłonne i niecki, które przyjmują wodę w szczycie burzy i oddają ją powoli. Dzięki temu kanał za nimi nie musi być większy. Na wylocie do rzeki stoją jeszcze osadniki i separatory, które zatrzymują piasek i oleje spłukane z jezdni. Deszczówka z ulicy spłukuje przecież wszystko, co kapnęło z aut.

W utrzymaniu ruchu mówiło się, że każda rura kiedyś się zatka, pytanie tylko kiedy. Z kanalizacją deszczową jest tak samo, tylko zatkać się może kilka kilometrów naraz.

Od spodu

uwagi z warsztatu i ze szkoły

  • Kiedy zaczyna padać, zgarnij liście z kratki przed domem. To minuta z grabiami, nie trzeba otwierać studzienki, a często cały odcinek ulicy nie zamieni się w jeziorko.
  • Nie wylewaj do kratki ulicznej oleju, farby ani wody z mycia auta z chemią. W układzie rozdzielczym trafia to prawie prosto do rzeki, z pominięciem oczyszczalni.
  • Tam, gdzie są dwie sieci, rynny z dachu nie mogą być podłączone do kanalizacji sanitarnej. W ulewę przeciążają kanał ściekowy i oczyszczalnię, a sąsiadom cofa się woda w piwnicach.